Forum B1

rudi
18.11.2009 17:15:59
Posty: 136 #368214
Teatr Nowy w Poznaniu
_______________________________________________________________________________
NAMIĘTNOŚĆ
PETER NICHOLS

reżyseria: Krystyna Janda
premiera: 14 stycznia 2005
_______________________________________________________________________________

Jej ostatnie słowo
Słowo klucz do tego spektaklu to dojrzałość. Dojrzali są bohaterowie przedstawienia, jego reżyser, aktorzy, którzy w nim grają... I najlepszym jego adresatem wydaje się dojrzała widownia: taka, która życie traktuje serio

Rzecz jest o zdradzie małżeńskiej. Eleanor i James mają dorosłe dzieci, postrzegani są jako stonowana, zgodna, dobrana para. Ale "to" się staje, zdarza, odbywa, dzieje. On zdradza ją z przyjaciółką domu, z jej przyjaciółką. Nichols rozpisuje ten dramat na cztery głosy, bo główni bohaterowie mają swoje alter ego, swoje drugie ja, swoje wewnętrzne dopełnienia. Mają siebie - wolnego od partnera, siebie - swojego... Tak im się przynajmniej wydaje. Ten drugi, ta druga w nich - posiadają własne ciała, dochodzą swoich racji, walczą o siebie. Ten aspekt sztuki Nicholsa wydaje mi się najciekawszy. On umieszcza bohaterów między wolnością a miłością, między wiernością sobie a wiernością temu, kogo się wybrało na życie. To drugie ja to nie sumienie ani podświadomość. To raczej rodzaj niezgody na siebie takiego, jakim się już jest, to gotowość na zmianę: nawet gdyby miała się ona okazać niefortunna, krzywdząca, zła. To siła płynąca z wewnątrz, ale mogąca zwrócić się przeciwko własnemu źródłu.
Ten wielogłos jest bardzo atrakcyjny z aktorskiego punktu widzenia. Oni (Mariusz Sabiniewicz i Mirosław Kropielnicki) walczą ze sobą, spierają się, przekomarzają, ich dialog bywa dowcipny, zgryźliwy, ostry, egzaltowany. One (Antonina Choroszy i Daniela Popławska) częściej idą w jednym rytmie, mają wspólny puls, mniej mówią, czasem płaczą - cicho, tak że prawie nie słychać. Ale to one - a właściwie to ona podejmuje radykalną życiową decyzję. Jej alter ego odchodzi. I to jest "ostanie słowo" w tym spektaklu. Co znaczy? Rezygnację z siebie? Pogodzenie się ze sobą? Miłość? O to można pytać w nieskończoność, słuchając Bacha, Mozarta, Beethovena - jak na scenie Nowego. Trzymając kogoś za rękę lub nie. Żyjąc. Warto pytać. Odpowiedzialnie.

"Namiętność" Petera Nicholsa w przekładzie Elżbiety Woźniak, reżyseria Krystyna Janda, scenografia Maciej Maria Putowski, kostiumy Irena Biegańska, reżyseria światła Edward Kłosiński. Prapremiera polska w Teatrze Nowym 14 stycznia.

Ewa Obrębowska-Piasecka
Gazeta Wyborcza Poznań
18 stycznia 2005
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!