#389707 17.12.2009 17:19:25
Dyskusja w kawiarni natchnęła mnie do przemyśleń na ów temat, a mianowicie, czy organizacja balu nie zaprosiwszy wykładowców (a zapraszanie ich raczej jest bez sensu) nie jest trochę "naciągana"? Tzn. może lepiej wybrać się naszą grupą na kolację do restauracji, by uczcić takową dziwną okazję, zamiast wywalać kasę na bal. Ciekaw jestem co inni myślą.
PS. A w związku z tym, że śnieg zabił moją motywację do pójścia na grunty to życzę wszystkim wesołych świąt!
PS. A w związku z tym, że śnieg zabił moją motywację do pójścia na grunty to życzę wszystkim wesołych świąt!